Tąpnięcie na złotym, „nie można wykluczyć spekulacji”

Złoty nadal traci na wartości – przed południem euro kosztowało już 4,1940 zł, rosnąc o 9,3 grosza w stosunku do środowego zamknięcia i osiągając najwyższy od połowy maja 2005 roku. Według analityków, główne przyczyny to chęć wycofania się inwestorów zagranicznych z rynków Europy Środkowej i Wschodniej, a polski rynek jest z nich najbardziej płynny, stąd tu właśnie obserwujemy największe ruchy. Ponadto, cieniem na rynek kładą się kłopoty szeregu firm związane z opcjami walutowymi.